Australia, Kultura

Angielski australijski – z czym to się je?

Angielski australijski – z czym to się je?

Nie jest tajemnicą, że Australia była kiedyś jedną z brytyjskich kolonii, na którą ochoczą zwożono więźniów, aby ciężko pracując budowali dobrobyt Imperium Brytyjskiego. Stało się jednak tak, że Australia została oddzielnym państwem, które nigdy całkowicie nie odcięło się od brytyjskich korzeni. Pozostałością po obecności Brytyjczyków stał się język angielski, któremu Australijczycy nadali jednak dość osobliwy charakter. Na czym owa osobliwość polega?

W zasadzie angielski australijski opiera się głównie na angielskim brytyjskim, choć widoczne są w nim naleciałości pochodzące z angielskiego amerykańskiego, a także z języków europejskich czy nawet aborygeńskich (Aborygeni to przecież rdzenni mieszkańcy Australii, którzy byli tam zdecydowanie wcześniej niż osadnicy i w jakiś sposób musieli się między sobą porozumiewać). Pierwsze słowo, którego Brytyjczycy nie mieli prawa wcześniej znać, było „kangaroo”, tzn. kangur, zapisane przez Jamesa Cooka, który jako pierwszy dopłynął tak daleko. Naleciałością z języka aborygeńskiego jest np. „boomerang”, za pomocą którego określa się płaski przedmiot, który wyrzucony jest w stanie wrócić. Ciekawostką jest określenie „jambuk”, co przekłada się jako „owca”. Brytyjczycy czy Amerykanie określają to zwierzę jako „sheep”. Australijczycy znani są również z używania zdrobnień. Siebie samych określają mianem „Aussie”. Prezent to dla nich „prezzie”, „smoko” – przerwa na papierosa, „cozzie” – kostium kąpielowy. Nic dziwnego, że pewne rzeczy nazywają „po swojemu”. Naleciałości pochodzące z języka Aborygenów, a także dość znaczna odległość dzieląca ich od reszty świata musiały wywołać tego typu zjawiska.

Osobliwy jest również australijski akcent. Zdecydowanie bliżej mu do brytyjskiego niż do amerykańskiego, tym niemniej ma on swój wyjątkowy i niepowtarzalny rys, który nie pojawia się w przypadku żadnego innego obecnie używanego języka. Co ciekawe, w Australii (choć siedliska ludzkie bywają od siebie mocno oddalone) nie występuje zróżnicowanie akcentów ze względu na położenie geograficzne. Wszyscy Australijczycy mówią niemal dokładnie tak samo, co jest bez wątpliwie ogromną rzadkością. Drobne różnice regionalne dotyczą pojedynczych nazw.

Angielski australijski z całą pewnością bywa zaskakujący, jednak osoba, która udaje się do Australii, znając brytyjską bądź amerykańską odmianę tego języka, jest w stanie poradzić sobie z jego używaniem, stopniowo oswajając się z niuansami. Naród, który jakiś czas temu określił się mianem Australijczyków był (nolens volens) mocno związany z Brytyjczykami, jednak zdołał się od nich uniezależnić, zaznaczając to również w języku, choćby poprzez wprowadzenie lub zmianę pojedynczych słów. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ chyba żaden naród nie chce dobrowolnie poddawać się panowaniu innego. Język jest tym, co wyróżnia Australijczyków na tle innych narodów, a także jednoczy ich między sobą, dając jednocześnie tożsamość i coś w rodzaju poczucia wspólnoty.

Leave a Comment