Australia

Uluru – święta góra Aborygenów

Uluru – święta góra Aborygenów

Uluru, nazywany także Ayers Rock znajduje się w samym sercu Australii i jest świętą górą Aborygenów. To jeden z największych, najsłynniejszych i najpiękniejszych monolitów skalnych na całej kuli ziemskiej, dzięki czemu jest niezwykle popularnym celem turystycznym. Ayers Rock ponad sto tysięcy lat temu stworzyła natura. W zależności od padających na skałę promieni słonecznych zmienia swoją barwę – od czerwonej, przez pomarańczową, różową, aż po szarą.

Uluru znajduje się w centralnej części Australii, na Terytorium Północnym, na terenie parku narodowego Uluru-Kata Tjuta. Formacja skalna ma ponad 300 metrów wysokości i osiem kilometrów obwodu. Jest zbudowana z prekambryjskich piaskowców i zawiera różne minerały. Obiekt został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Góra jest świętym miejscem dla Aborygenów, czyli rdzennej ludności zamieszkującej Australię. W jaskiniach, które znajdują się u podnóża skały można znaleźć wiele malowideł ściennych. Aborygeni nazwali monolit „Uluru” i ta nazwa obowiązywała do czasów, gdy europejscy osadnicy określili górę jako „Ayers Rock” na cześć premiera Australii Południowej – sir Henry’ego Ayersa. Od lat 80. XX wieku Uluru znów jest oficjalną nazwą tej formacji skalnej, ale często nazwy są stosowane wymiennie. W 1985 roku rząd Australii oddał prawo własności do Uluru ludności aborygeńskiej, a konkretnie plemieniu Anangu, które następnie oddało ją rządowi w dzierżawę, która ma potrwać przez okres 99 lat. Powstał park narodowy, a za turystyczny wstęp na jego teren trzeba uiścić opłatę. Park odwiedzają setki tysięcy turystów, ponieważ Uluru jest jednym z największych symboli Australii, słynnym na cały świat. Zwiedzający wciąż mogą wejść na szczyt góry, ale jest to sprzeczne z zasadami wyznawanymi przez Aborygenów. Wejście na skałę to dla nich obrzęd związania ze świętymi ceremonią inicjacji. Praktycznie co rok na Uluru kilku turystów ginie z powodu poślizgnięcia się przy wchodzeniu na szczyt (podejście jest bardzo strome) lub na atak serca. Niestety, poza urażeniem dumy Aborygenów zdobywanie góry powoduje też przyspieszenie erozji skały i dodatkowego zanieczyszczenia wody. W okresie australijskiego lata ze względu na palące słońce nie można wchodzić na Ayers Rock w godzinach 10-16. Niektórych fragmentów skały nie wolno fotografować. Wokół Uluru biegnie ścieżka, którą można okrążyć cały monolit.

Niezwykle ciekawym zjawiskiem w muzeum znajdującym się na terenie parku narodowego są listy z fragmentami skał z Uluru, które turyści zabrali wbrew zakazom, a następnie postanowili odesłać z powrotem do Australii. We wszystkich listach powtarza się ta sama historia – nieszczęsnych posiadaczy kamieni dopadł niekończący się pech i nieszczęścia, a wielu z nich ukazały się duchy Aborygenów, którzy nakazali im zwrot świętych kamieni.

Obserwowanie zmian koloru skał to prawdziwy obrzęd i największa atrakcja dla turystów. O zachodzie lub wschodzie słońca na miejscach widokowych gromadzą się setki turystów i przez kilka godzin piknikują, patrząc na Uluru. W zależności od oświetlenia skały zmieniają barwę z minuty na minutę. Co ciekawe, wielu turystów otwiera butelkę szampana w momencie, gdy słonce zachodzi i przestaje oświetlać Ayers Rock.

Bilet wstępu do parku narodowego to koszt rzędu 25 dolarów australijskich i obowiązuje przez trzy dni. Po obszarze parku nie sposób poruszać się na piechotę, ponieważ odległości między poszczególnymi atrakcjami wynoszą kilkanaście do kilkudziesięciu kilometrów, więc najlepiej wypożyczyć samochód lub specjalną wycieczkę. Tuż przy parku narodowym znajduje się miejscowość Yulara, gdzie znaleźć można wiele hoteli i pensjonatów.

Leave a Comment